Osiemnasta
pora, o której rozkłada się sukno na sześciu stołach
Zanim przy tych stołach zaczęto rozdawać karty, w tym samym budynku przez dziesięciolecia mielono zboże znad Wisłoki – dziś liczy się jednak pora, nie stulecie: to, co dzieje się między pierwszym a ostatnim gościem wieczoru.
Wieczór zaczyna się zawsze tak samo: o osiemnastej otwierają się drzwi dawnego młyna, rozdający rozkłada sukno na sześciu stołach, a na blacie czeka pierwsza taca żetonów.
Budynek pamięta czasy, gdy zamiast kart mielono tu zboże z gospodarstw nad Wisłoką – wysoki strop i grube mury zostały z tamtych lat, choć koło młyńskie dawno przestało się kręcić.
Pierwszy gość siada zwykle jeszcze przed osiemnastą trzydzieści, ostatni odkłada karty długo po północy – dopiero wtedy rozdający gasi światło nad stołami.

pora, o której rozkłada się sukno na sześciu stołach
fragment dawnych kamieni młyńskich w gablocie przy wejściu
wieczór kończy się dopiero za ostatnim gościem






Wstęp na tę stronę i do salonu mają wyłącznie osoby, które ukończyły osiemnaście lat.
Strona ma charakter informacyjny, nie oferuje gier online ani zakładów pieniężnych – wszystkie spotkania odbywają się wyłącznie stacjonarnie, pod adresem salonu w Jaśle.